Wyłażę z psem w tą obesraną pogodę o takiej godzinie. Śnieg niby padał a wygląda jakby ktoś u góry wpieprzył za dużo xenny- zzielonombrzydkompaniomwreklamie -na zaparcia.
Opaska na czole, cholerny Rambo, rURZOowy polar zapięty pod brodę (a może sobie zapuszczę?)
Spodnie do połowy łydki, kozaki blisko pod dupę
na penisowo tłustych łydkach ciężko się było dopiąć z dżinsami. Czuję, jak te niemożliwie niemożliwe skarpetki z cze gewarą zjeżdżają do połowy pięty, nienawidzę tego NIENAWIDZĘ, pies musi się wysrać pod każdy kSzak
Patrzę na latarnię, soczewka zjechała mi z tęczówki
a może to astygmatyzm
poświata
święta latarnia

lol

-odjebało ci? : o
-no