Ouje bejbe, pytanie za złote kalesony: ile Ola może wytrzymać bez komputera?
a) dzień
b) 2 dni
c) ani doby
Wybrałeś odpowiedź c? Bingo! Dostajesz bonus! A teraz pytanie za toster: ile Ola musiała wytrzymać bez komputera?
a) 2 dni
b) 3 dni
c) 17 dni
Znów odpowiedź c! Idź na całość! Idź na całość! Idź na całość!
Co mi jest? Hymhym [hollywoodzki pomruk krzycha i zbycha], po szczęśliwym (chwilowym) okresie posiadania dwóch komputerów w jednym pokoju, mój HP Wireless Assistant nalał na mnie ciepłym moczem i się rozkraczył. A czułam się niczym w matriksie mając okablowaną całą podłogę. Matrix minął kiedy leząc po ciemaku wyrżnęłam się o jeden z wymienionych i na głowę zwaliły mi się wszystkie głośniki o jakże wdzięcznej nazwie CreAtive.
Minął pierwszy miesiąc szkoły. Po trydziestodniowym doświadczeniu jeżdżenia opciongiem jestem prawdziwym ekspertem. Planuję spłodzić dziełko „Jak nie zasnąć w SKM”, bo jest to nie lada wyzwaniem. Kiedy wsiadam na moim szpetnym przystanku w szpetny metalowy wehikuł, momentalnie zapadam w letarg.Staram się zawiesić na czymś oko-niestety, o godzinie 6:57 kolejką jeżdżą opcjonalnie okutane oczojebnymi chustami panie domu lub też poważni biznesmeni z teczkami ze sztucznej skóry. W kanarówie siedzą lumpy. A ja z nimi. Bo nie ma miejsc siedzących. Do szkoły docieram jako strzępek nerwów.
Taa, szkoła. Ktoś kiedyś zapowiadał mi, ze w liceum dostaniemy ostro w dupę i trzeba się będzie zabrać za naukę. Powiem wam tak: ZOMG !!111oneone święty lol. Prawda jest taka: opierdalam się łyżeczką bardziej niż w gimnazjum. Klasa, wbrew moim obawom, jest totalnie wpyteczna. Skończyło się na 8 potencjalnych dawcach plemników i 24 dziewojach. I co najlepsze-tylko cztery są z chińskiego plastiku! Słyną jako tzw. masa perłowa czy też seksidomówki. Już rozszyfrowuję: masa perłowa-przez bite 45 minut nawijały o bransoletce z owego tworzywa. Seks i domówki-w drodze na Litwę wymieniły te dwie czynności jako ulubione. Trzeciej klasie, która z nami jechała, na w/w tekst omal nie puściły zwieracze ze śmiechu.
Jako grupa społeczna jesteśmy zajebibi-już w drugim tygodniu zostaliśmy zawieszeni, ponieważ z jednego spotkania integracyjnego na plaży, nasza szanowna pani gospodarz wróciła w stanie bardzo wskazującym. Rodziciele zawieźli ją na policję, no i afera gotowa. Swoją drogą pobiliśmy rekord-byliśmy pierwszą klasą w historii szkoły która w połowie września przechlapała sobie aż do matury. Najlepsze były plotki. Jedna z najbardziej powszechnych brzmi następująco: schaliśmy się w 3 dupy i zaczęliśmy gwałcić staruszki i publicznie kopulować, ktoś zadzwonił na policję, oddział specjalny ściągał nas z Kamiennej Góry helikopterem, na komendzie po dmuchaniu wszyscy mieli po półtora promila.
Hell yeah!
Ponadto, wbrew obiegowej opinii, szatan jest kobietą. I uczy mnie chemii. Planuję humanitarnie zrzucić go z jakże licznych w naszej szkole schodów a następnie zastosować sztuczne oddychanie metodą usta-stopa. Ale cii, to tajemnica.
Pomimo zawieszenia nadal tłumnie chodziliśmy i chodzimy na integracje, czasem do emsi donalda, czasem na plażę. Plażę lub rzeczkę, które zawsze mijały pod znakiem litery P, P, i nade wszystko T, a ostatnio nawet pod literką H i W. Jak to powiedział Miedzianowłosy Szymon- wkraczamy do Krainy Elfów, z której nikt nie wyjdzie żywy.
Do Donalda zazwyczaj chodzimy, żeby obrzydzić wszystkim żarcie. Popijając szejka zawsze staram się nie myśleć ile potencjalnych dzieci się w nim znajduje.
Ale nie mogę.
Wycieczka na Litwę z klasą trzecią c. Trzy dziewiątki. Ekipa anty P wpadająca z obłąkanym wzrokiem po ręczniki z najnowszymi doniesieniami.
Bobek, przynoszący starogardzką.

CZY UŻYŁAŚ DOMESTOSA DZIŚ WIECZOREM?