dark-one-girl blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

,

15 komentarzy

Słuchajcie, to jest tak. Mam mały blogowy kryzys, nie złośćcie się ;-) Powinnam opisac mój fpyteczny obóz żelgarski oraz nowy rok szkolny ale jakos nie mam weny. Może sie wygrzebię i zacznę pleść tak fajnie jak dawniej. *(woooow, ale to skromniacko zabrzmiało, co nie?)*

.

10 komentarzy

No i co? Pewnie czekacie na miłą i sympatyczną notkę? No to ups,życie.
Wyjechał. No i co z tego? Hm? Co? Czy mi smutno? MNIE?? Mam wszystko w dupie. Możecie mi skoczyć. Wkurza mnie wszystko. Nie wspomne juz o niejakiej Kalce która z uporem maniaka wchodzi tu i uświadamia mi z całą mocą w księdze gości jaki to jest „hujowy blog” co swiadczy że jest prawie tak MONDRA jak niedorozwinięty jamochłon skoro nawet przekleństwa nie potrafi napisać poprawnie.
Pierwszy września. Wczorajsza rozmowa telefoniczna „No to… do pażdziernika…”, szlochy i lamenty jak rozhisteryzowana stara panna na diecie i jeszcze dzisiajszy cholerny dzień. Poczet sztandarowy. Podczas stania na mszy chęć wsadzenia księdzu mikrofonu tam gdzie słońce nie dochodzi. Godzina jedenasta… Właśnie startuje. Samolot kołuje po czym unosi się. Czy będzie pamiętał? Czy przyjaźń na odległość ma przyszłość?

Czy to właśnie nazywają obłąkaniem?

P.s.Dopisek z października:
Czemu mam takie skłonności do drmamatyzowania? Tego dowiemy się w nastepnym odcinku.


  • RSS